Od Początku
(muz./sł. Holden Avenue)
Gdy w końcu zginie resztka snów
Tych marzeń co ma każdy z nas
Twoje intencje runą w gruzach
Wszystko okaże się nie tak
Starasz się zrozumieć
Pojąć to ostatni raz
Odwaga ginie w gęstym tłumie
Milionie twoich wad
Gdy staniesz twarzą w twarz
Z odbiciem z rozbitego szkła
Może wreszcie zrozumiesz
Co chciano ci powiedzieć w snach
I nie potrzeba wiele by
By uwierzyć że
Kiedy skończy się ten dzień
Będziesz znowu starał się
Wykrzykując gniewne słowa
Niszcząc swój scenariusz kłamstw
W pędzie świata nagły zwrot twój
Nie był tego świata wart
Tropiąc ślad twój w brudnym śniegu
Chciałbym wiedzieć czy to tu
Purpurową wstęgą padła
Pozostałość twoich snów
Najgorsze chwile już za tobą
Chmury rozwiał wiatr
Już wiesz, że to co było
To najlepsze co się mogło stać
« Powrót